MISJA W UGANDZIE

 

Pomysł na „Misję w Ugandzie” zrodził się u Honoraty Wąsowskiej w 2007 roku. Od tego czasu zmienił życie wielu ugandyjskich sierot. Honorata wraz ze swoim mężem Piotrem koordynują szereg projektów. Szczególnie ważne są dla nich te edukacyjne: zakładanie
i wspieranie chrześcijańskich przedszkoli oraz szkół podstawowych, a także kształcenie młodych nauczycieli. Nie można zapomnieć również o projektach budowlanych: poprawianie miejsc bytowych sierot, budowanie szkół, a w niedalekiej przyszłości budowa centrum szkoleniowego dla nauczycieli i domu dla wolontariuszy z Polski. Dla tych, którzy chcą pokazać, że los dzieci
nie jest im obojętny istnieje możliwość adoptowania na odległość dziecka z domu dziecka w Ugandzie. Oznacza to comiesięczną finansową pomoc w dożywianiu dzieci i zapewnienie im edukacji. Można również korespondować z wybranym dzieckiem.
Dzieło z każdym rokiem się rozrasta i coraz więcej ludzi angażuje się w pomoc. Nasz zbór od 2014 roku adoptuje troje dzieci.
Oto one:

KOMUJUNI SUZAN ORAZ NAMANYA SAMUEL

Suzan ma 8 lat. Jej imię Komujuni oznacza w języku rutooro „ktoś, kto należy do Zbawiciela”. Dziewczynka ma dwóch starszych braci i jednego młodszego – Namanya Samuela, który ma pięć lat. Jego imię Namanya oznacza w języku rutooro „Bóg wie”.
Ich rodzice są biednymi farmerami, nie skończyli szkół i nie mają wykształcenia. Są jednak przekonani, że wykształcenie jest ważne, by móc zdobyć pracę i perspektywę na przyszłość. Nie stać ich na zapłacenie za przedszkole dla dzieci, a widzą, że są one bardzo bystre. Rodzina mieszka w glinianym, małym domu pokrytym strzechą. Dzieciom brakuje odzieży, butów oraz innych podstawowych środków do życia. Ich rodzice są wierzący i chodzą regularnie do kościoła. Proszą o pomoc dla Suzan i Samuela,
aby móc posłać ich do przedszkola.                                       

 

 ATEGEKA DERICK

Derick ma pięć lat. Jego imię Ategeka znaczy w języku rutooro „kontroler”, a mianowicie, że Bóg ma kontrolę. Chłopiec jest chrześcijaninem, ponieważ jego nieżyjący już rodzice byli wierzący. Ojciec (o tym samym imieniu – Ategeka) zachorował na AIDS
i zmarł w 2012 roku. Niedługo po śmierci ojca, a mianowicie w styczniu 2014 roku, zmarła również jego matka. Obecnie chłopiec mieszka z wujkami. Okazało się, że Derick także jest zarażony wirusem HIV. Od tego czasu życie chłopca jest trudne. Osoba zarażona potrzebuje dobrej opieki medycznej i specjalnego żywienia. Jego ojciec był farmerem, wiec zarabiał przyzwoite pieniądze, lecz podczas leczenia AIDS wydali całe mienie. Tak więc Derick pozostał z niczym, także bez ubrań i butów. Jego rodzina nie
ma za co opłacić czesnego w szkole. Ategeka śpi na macie na podłodze ze starszym o 10 lat bratem, który również się nie uczy.
W tym roku Ategeka zacząłby przedszkole, jeśli znalazłoby się dla niego wsparcie. Chłopiec lubi śpiewać i tańczyć. Jest mądrym dzieckiem, który marzy o byciu lekarzem.

       

 

Więcej zdjęć można znaleźć w Galerii.

 

Więcej informacji o możliwości niesienia pomocy ugandyjskim sierotom można znaleźć na stronie internetowej www.uganda.info.pl

 

Ewentualnych wpłat można dokonywać na konto:

Wielkopolskie Stowarzyszenie Edukacyjne

Os. Wichrowe Wzgórze 10/17

61-674 Poznań

58 1020 4027 0000 1902 0473 7880

Dane Banku:

PKO BP oddział I w Poznaniu

Plac Wolności 3, 60-914 Poznań

Z dopiskiem celu przeznaczenia przelewu